Lotus Omega - rodzinna limuzyna, która zawstydzała samochody sportowe Lotus Omega - rodzinna limuzyna, która zawstydzała samochody sportowe

Lotus Omega – rodzinna limuzyna, która zawstydzała samochody sportowe

Na początku lat 90. Lotus udowodnił, że osiągi zarezerwowane dla supersamochodów można ukryć w nadwoziu dużego, czterodrzwiowego sedana. Bazą projektu była Opel Omega, samochód kojarzony przede wszystkim z komfortem, przestronnością i charakterem klasycznej limuzyny. W rękach inżynierów Lotusa powstała jednak maszyna, która potrafiła rywalizować z najszybszymi autami swojej epoki.

Projekt oznaczony wewnętrznie jako Type 104 otrzymał gruntownie przebudowany silnik. Sześciocylindrowa jednostka zwiększyła pojemność z 3,0 do 3,6 litra, a do tego wyposażono ją w dwie turbosprężarki Garrett oraz chłodnicę powietrza doładowującego. Wzmocniony blok, nowe tłoki, korbowody i wał korbowy pozwoliły uzyskać imponujące 377 KM i 568 Nm.

Reklama

Nie mniej interesujący był układ napędowy. Moc trafiała na tylne koła poprzez sześciobiegową przekładnię ZF, stosowaną również w Chevrolet Corvette ZR-1. Zastosowanie mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu pomagało skutecznie wykorzystać ogromny moment obrotowy. Lotus nie poprzestał jednak na zmianach silnika – zmodyfikowano również zawieszenie, układ kierowniczy, hamulce oraz aerodynamikę.

Poszerzone błotniki, wloty powietrza w masce i charakterystyczny tylny spoiler zdradzały potencjał samochodu, ale sylwetka nadal pozostawała zdecydowanie „omegowa”. I właśnie ta dyskrecja stała się jednym z największych atutów modelu. Na drodze Lotus Omega mógł wyglądać jak zwyczajny samochód rodzinny, podczas gdy jego osiągi należały do świata samochodów sportowych.

Sprint od 0 do 100 km/h zajmował około 5 sekund, a prędkość maksymalna przekraczała 280 km/h. W swojej epoce oznaczało to miejsce w ścisłej czołówce najszybszych seryjnych sedanów świata.

Równie wyjątkowe było wykończenie. Wszystkie Lotusy Omega opuszczały fabrykę w kolorze Imperial Green – głębokiej, ciemnej zieleni, która w cieniu niemal zlewa się z czernią. To doskonałe dopełnienie charakteru samochodu: eleganckiego, powściągliwego i jednocześnie niezwykle skutecznego.

Prezentowany egzemplarz pochodzi z 1992 roku i zachował się w znakomitym stanie. Samochód należał od nowości do pierwszego właściciela, który – jak głosi historia – kupił go dla swojej żony. Trudno o bardziej przewrotny sposób wykorzystania rodzinnego sedana. 377 KM, dwie turbosprężarki i sześciobiegowy manual nie były przecież typowym wyposażeniem auta na codzienne zakupy.

Lotus Omega pozostaje dziś jednym z najbardziej fascynujących przykładów motoryzacyjnej inżynierii przełomu lat 80. i 90. To samochód, który nie potrzebował krzykliwej stylistyki, aby budzić respekt – wystarczyło wcisnąć pedał gazu.

Samochód został wyceniony na 96 500 euro.

Źródło, Zdjęcia: Gallery Aaldering | link do oferty

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Poprzedni wpis

Škoda 180 RS i 200 RS - zapomniani poprzednicy legendarnej 130 RS

Następny wpis
80 lat Bentleya w Crewe. Od legendarnego Mark VI do Continentala GT

80 lat Bentleya w Crewe. Od legendarnego Mark VI do Continentala GT

error: