W historii sportów motorowych niewiele konstrukcji zapisało się równie wyraziście jak Audi Quattro. Zaprezentowane w 1980 roku, stanowiło prawdziwy przełom technologiczny, wprowadzając napęd na cztery koła do światowego mainstreamu rajdowego. Choć bazowało na sylwetce Coupé GT, jego konstrukcja była dalece bardziej zaawansowana – odmienna płyta podłogowa oraz niezależne zawieszenie tylne umożliwiły pełne wykorzystanie potencjału nowatorskiego układu napędowego.
Sercem samochodu był pięciocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 2,1 litra, wzbogacony o turbosprężarkę KKK. W wersji drogowej osiągał imponujące 200 KM, lecz prawdziwe oblicze ukazywał w rajdowej specyfikacji, gdzie jego możliwości rosły do znacznie wyższych wartości. Efekt? Nadzwyczajna dynamika i przyczepność, które szybko przełożyły się na sukcesy – w tym tytuł mistrza świata producentów w 1982 roku.
Sezon 1983 przyniósł kolejne udoskonalenia. Wersja A1 otrzymała lżejszy, aluminiowy blok silnika, a moc wzrosła do około 340 KM. Jednak to regulaminy Grupy B wymusiły dalszą ewolucję. Aby sprostać ograniczeniom wagowym, inżynierowie Audi zmniejszyli pojemność jednostki napędowej w wersji A2 do 2135 cm³, co pozwoliło obniżyć masę auta. W konstrukcji zaczęto szeroko stosować materiały kompozytowe i Kevlar, a nawet zmieniono rozmieszczenie chłodnicy oleju, poprawiając rozkład masy. Moc sięgała już około 370 KM przy 7000 obr./min – wartości imponujące nawet według dzisiejszych standardów.
Egzemplarz oznaczony jako R38 zapisał własny rozdział tej historii. W sezonie 1983 pojawił się na starcie legendarnego Rajd Monte Carlo, prowadzony przez Hannu Mikkola z pilotem Arne Hertzem. Choć Audi prezentowało wysoką konkurencyjność, sprytna strategia Lancii przesądziła o wyniku. Mimo to Mikkola zdołał wygrać dwa odcinki specjalne i ukończyć rajd na czwartej pozycji.
Prawdziwy triumf przyszedł podczas Rajd Portugalii, gdzie R38 odniósł zwycięstwo, dominując nad rywalami, w tym nad załogami Michèle Mouton oraz Walter Röhrl. Samochód imponował nie tylko prędkością, lecz także wytrzymałością, co miało kluczowe znaczenie w trudnych warunkach sezonu.
Po modernizacji do specyfikacji A2 R38 powrócił na trasach, m.in. podczas wymagającego Rajdu Akropolu. Tam znów udowodnił swój potencjał, wygrywając liczne odcinki specjalne i prowadząc w klasyfikacji generalnej, zanim awaria silnika zakończyła jego walkę. Był to zarazem ostatni występ Mikkoli za kierownicą tego konkretnego egzemplarza.
Mimo to wkład R38 w sezon był nie do przecenienia. To właśnie konsekwencja Mikkoli oraz efektywność Quattro pozwoliły Finowi zdobyć tytuł mistrza świata kierowców, choć w klasyfikacji producentów triumfowała Lancia 037. Sam R38 przyczynił się znacząco do dorobku punktowego swojego kierowcy.
Po zakończeniu kariery w WRC samochód nie odszedł na emeryturę. Startował w rallycrossie, wyścigach na lodzie i zawodach górskich, zmieniając właścicieli i kontynuując sportową egzystencję przez kolejne lata. Dopiero w XXI wieku rozpoczęto jego pieczołowitą renowację, przywracając mu dawny blask, z zachowaniem autentycznych śladów rajdowej przeszłości.
Dziś R38 stanowi wyjątkowy artefakt epoki Grupy B – czasu bezkompromisowych konstrukcji i spektakularnych osiągów. To nie tylko samochód, lecz świadek jednej z najbardziej ekscytujących er w dziejach motorsportu, kiedy technologia i odwaga kierowców przekraczały granice wyobraźni.
Szacowana cena samochodu na aukcji: 900 000 – 1 200 000 euro.
Źródło, Zdjęcia: Bonhams|Cars | link do aukcji