W latach powojennych Mercedes-Benz postawił sobie ambitny cel: odbudować pozycję marki jako producenta luksusowych samochodów najwyższej klasy. Model 300, zaprezentowany w 1951 roku, stał się symbolem tego powrotu – prestiżowym, technicznie zaawansowanym i niezwykle eleganckim samochodem, który szybko zyskał przydomek „Adenauer”, na cześć kanclerza Niemiec, Konrada Adenauera, jego najsłynniejszego użytkownika.
Mercedes-Benz 300 był konstrukcją wyprzedzającą swoje czasy. Samochód został wyposażony m.in. w niezależne zawieszenie wszystkich kół, czy hamulce bębnowe na cztery koła. Prawdziwą perełką był jednak 3-litrowy, sześciocylindrowy silnik z wałkiem rozrządu w głowicy. Opracowany z myślą o najwyższych osiągach, dysponował początkowo mocą 115 KM, a jego komponenty – aluminiowa głowica i kuty wał korbowy – świadczyły o najwyższej jakości wykonania. Układ chłodzenia silnika obejmował specjalną chłodnicę oleju oraz dodatkowy system smarowania cylindrów przy zimnym rozruchu, co wydłużało żywotność jednostki napędowej.
Model 300 produkowany był ręcznie przez najbardziej doświadczonych rzemieślników Mercedesa. Każdy egzemplarz otrzymywał wykończenie z materiałów najwyższej jakości – od drewna i skóry po chromowane detale. To nie był zwykły samochód – to była mobilna sala konferencyjna (istniała wersja sześciomiejscowa), zdolna przewozić pasażerów w pełnym komforcie przy wysokich prędkościach podróżnych. Nic dziwnego, że model ten szybko zdobył uznanie wśród polityków, dyplomatów i przemysłowców.
Wersja Cabriolet D, czyli czterodrzwiowy kabriolet, pojawiła się w marcu 1952 roku jako najbardziej ekskluzywna odmiana modelu 300. Kosztowała aż 23 700 marek niemieckich – o 3800 więcej niż wersja zamknięta – co czyniło ją jednym z najdroższych samochodów swojej epoki. Do 1953 roku powstało zaledwie 181 egzemplarzy tej wersji, z których jeden – opisywany tu model – opuścił fabrykę 6 sierpnia 1953 roku, trafiając do dealera w Berlinie-Charlottenburgu.
Po dekadach w ukryciu samochód ponownie pojawił się w 2000 roku w belgijskim salonie klasyków w Eupen. Trzy lata później został przejęty przez niemieckiego specjalistę od modeli 300, który podjął się kompleksowej renowacji trwającej aż do 2010 roku. Z informacji jaka została podana w opisie aukcji możemy przeczytać, że auto wcześniej należało do polskiego rządu, m.in. posiada uchwyty na flagi i bogatsze wyposażenie niż standardowe egzemplarze. Współcześnie samochód został wzbogacony o wspomaganie kierownicy, kamerę cofania oraz odtwarzacz MP3 zintegrowany z klasycznym radiem Becker Nürburg.
Po renowacji auto pokonało ponad 40 tysięcy kilometrów, regularnie serwisowane w Mercedes/Merbag Luksemburg i przez niezależnych specjalistów. Wzięło udział w wielu konkursach elegancji, zdobywając m.in. II miejsce na Oldtimermeeting w Baden-Baden (2010 i 2011), nagrodę Meguiar’s Allemagne (2013) oraz wyróżnienie Dekra Automobile (2014).
Do auta nowy właściciel otrzyma m.in.: oryginalny katalog części, instrukcję obsługi, reklamy z epoki, polskie tablice rejestracyjne, flagi, zestaw narzędzi, koło zapasowe, komplet bagaży dopasowany idealnie do bagażnika auta oraz materiały dotyczące samochodu z prasy lokalnej i międzynarodowej.
Szacowana cena samochodu na aukcji: 130 000 – 160 000 euro.
Źródło, Zdjęcia: Bonhams|Cars | link do aukcji
W artykule WPROST z 28 listopada 2019 roku została podana informacja:
„Zdecydowano się na 10 sztuk największej limuzyny produkowanej wówczas przez niemiecki przemysł. Zgodnie z zamówieniem, od 1960 roku polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dysponowało czterema limuzynami o nadwoziu „kareta”, natomiast Komitet Centralny PZPR dwoma. Co ciekawe, w 1959 roku zamówiono również dwie sztuki niezwykle rzadkich, czterodrzwiowych Adenauerów z otwieranym dachem, które miały służyć do parad i oficjalnych wydarzeń.” – co mogłoby znaczyć, że jest to jeden z tych dwóch Adenauerów z otwieranym dachem, aczkolwiek jeśli zamawiano nowe auta, to nie zgadzają się nieco daty. Prezentowany egz. pochodzi z 1953 roku, natomiast w informacji podanej przez WPROST, jest wspominany 1959 rok? Druga sprawa to rejestracje, które o ile zgadzają się z okresem przełomu lat 50. i 60., to nie bardzo pasuje ich wydanie, które wskazuje na woj. olsztyńskie, powiat lidzbarski. Raczej samochody rządowe najwyższych władz państwowych, były rejestrowane w Warszawie. Choć mogła być też taka sytuacja, że został odkupiony i zarejestrowany ponownie, o czym mogą sugerować ów tablice…
Gdyby ktoś posiadał jakieś informacje nt. samochodu lub też chciałby podzielić się jakimś swoim przemyśleniem w powyższym temacie, zapraszamy do pozostawienia komentarza poniżej.