Pół wieku po tym, jak pierwowzór Lotusa Esprit zachwycił publiczność w Paryżu, świat klasycznej motoryzacji otrzymuje nie zwykłą replikę, lecz elegancko przemyślane „remastering” legendy. Encor Series 1 to projekt, który zamiast burzyć i zastępować – udoskonala z szacunkiem. Twórcy, doświadczeni w markach takich jak Lotus, Aston Martin czy Koenigsegg, potraktowali Esprita nie jak materiał do dowolnych eksperymentów, lecz jak dziedzictwo, które trzeba pielęgnować.
Nadwozie, dziś w pełni z włókna węglowego, wyrosło z cyfrowo zeskanowanej i dopracowanej bryły oryginału. Usunięto dawną podziałkę form, kontury stały się bardziej napięte, a proporcje subtelnie poszerzone, by sprostać wymaganiom współczesnych opon i chłodzenia hamulców. Charakterystyczny klin pozostał, lecz zyskał nową precyzję. Dyskretne, lecz technicznie imponujące reflektory LED w niskich chowanych modułach zachowują klimat lat 70., oferując wydajność XXI wieku. Nawet koła nie są przypadkową stylizacją – reinterpretują motywy historycznych felg Lotusa, łącząc nostalgię z wyraźną nowoczesnością.
Pod karbonową skorupą kryje się fundament oryginalnego Esprita V8 – świadomie zachowany, by nie utracić tożsamości auta. Jednostka 3.5 V8 twin-turbo przeszła gruntowną odbudowę: wzmocnione podzespoły, nowoczesne układy paliwowe i chłodzenia, zrewidowane turbosprężarki i zupełnie nowy układ wydechowy nadają jej energii i kultury pracy, której dawniej brakowało. Około 400 KM i masa poniżej 1200 kg dają osiągi godne współczesnych konstrukcji – sprint do 100 km/h w około 4 sekundy i prędkość maksymalną bliską 280 km/h.
Przekładnia manualna, opracowana we współpracy z firmą Quaife, otrzymała wzmocniony wał wejściowy, zmienione przełożenia, mechaniczną szperę i nowy, podwójny sprzęgłowy zestaw – układ, który zachowuje radość „mechanicznego” prowadzenia, a eliminuje dawne słabości. Zawieszenie w specyfikacji Sport 350, układ hamulcowy AP Racing i hydrauliczne wspomaganie kierownicy tworzą samochód, który prowadzi się z tą naturalną, analogową szczerością, jakiej oczekują miłośnicy klasycznych supercarów.
W kabinie spotykają się wspomnienia i nowoczesne rzemiosło. Zachowano charakterystyczną, nisko opadającą deskę i otulającą kierowcę architekturę, ale każdy element zbudowano od nowa, z lepszych materiałów i większą starannością. Aluminiowy, frezowany z jednego bloku panel instrumentów otacza współczesny wyświetlacz, a karbonowa konsola skupia tylko to, co naprawdę potrzebne. Wygoda – klimat, multimedia, kamery – istnieje, lecz dyskretnie, nie zaburzając analogowego ducha.
Za projektem stoi zespół ludzi, którzy z Espritem obcowali zawodowo i prywatnie przez dekady. Nic dziwnego, że zamiast ekstrawagancji dominuje tu dojrzałość, techniczna dyscyplina i rzadko spotykana elegancja decyzji inżynierskich.
Powstanie jedynie 50 egzemplarzy, każdy indywidualnie konfigurowany, z dostawami planowanymi od 2026 roku. Encor Series 1 nie jest więc jedynie piękną rekonstrukcją. To dowód, że klasyczna forma, właściwie zrozumiana i subtelnie unowocześniona, może znów żyć – z tą samą siłą wyobraźni, która przed laty uczyniła Lotusa Esprit ikoną.
Cena samochodu zaczyna się od 430 000 funtów i jest zależna od konfiguracji, jaką zażyczy sobie klient.
Źródło, Zdjęcia, Film: Encor