Na lodowej tafli jeziora St. Moritz, gdzie elegancja spotyka się z inżynierską doskonałością, marka Maserati zapisała kolejny znaczący rozdział swojej historii. Edycja The I.C.E. St. Moritz 2026 potwierdziła, że Trójząb równie przekonująco porusza się w świecie awangardowej nowoczesności, jak i w domenie wyścigowego dziedzictwa.
Centralnym punktem zainteresowania była światowa premiera unikatowego Maserati MCPURA Cielo FROZEN MAGMA – wyjątkowego egzemplarza stworzonego w ramach programu Fuoriserie. Ten jedyny w swoim rodzaju samochód, inspirowany surową estetyką alpejskiego krajobrazu, stanowi dowód na to, jak daleko może posunąć się personalizacja, gdy łączy się ją z najwyższą kulturą techniczną i stylistyczną włoskiej marki. MCPURA Cielo nie była jedynie pokazem formy – była manifestem współczesnej filozofii Maserati, w której rzemiosło, technologia i emocje tworzą nierozerwalną całość.
Równie mocno wybrzmiał jednak głos historii. Podczas Międzynarodowego Konkursu Elegancji, w kategorii Open Wheels, triumf odniósł legendarny Maserati 4CLT z 1949 roku. Jury, złożone z wybitnych znawców klasycznej motoryzacji i projektantów, doceniło nie tylko jego czystość formy, lecz przede wszystkim przełomowe rozwiązania techniczne. Rurowa rama stalowa oraz czterocylindrowy silnik doładowany sprężarkami Roots czyniły z 4CLT jedną z najbardziej zaawansowanych konstrukcji powojennej ery Grand Prix. Wyprodukowany w zaledwie 21 egzemplarzach model stał się symbolem wyścigowego DNA marki – esencją inżynierskiej odwagi i sportowych ambicji.
Ta dwutorowa obecność – nowoczesna i historyczna – nie była przypadkowa. Doskonale wpisuje się ona w długofalową wizję Maserati, której fundamentem jest harmonijne połączenie luksusu, innowacji i sportowego rodowodu. Szczególnego znaczenia nabiera to w roku setnej rocznicy pojawienia się Trójzębu na masce wyścigowego Maserati Tipo 26, zwycięzcy swojej klasy w Targa Florio 1926.
Dopełnieniem sukcesu była ekspozycja najważniejszych współczesnych modeli w strefie The I.C.E. Village, gdzie publiczność mogła podziwiać m.in. MCPURA Coupé, GT2 Stradale oraz wyjątkowe wersje GranTurismo i GranCabrio Meccanica Lirica. Prawdziwe emocje wzbudził również pokazowy Maserati MC12, który przypomniał o niedawnych triumfach marki na torach wyścigowych.
Dynamiczne przejazdy po zamarzniętym jeziorze pozwoliły gościom doświadczyć tych samochodów w ruchu, podkreślając, że Maserati – niezależnie od epoki – pozostaje wierne idei samochodu jako dzieła techniki stworzonego do jazdy. W St. Moritz tradycja i nowoczesność znów znalazły wspólny język, a Trójząb udowodnił, że jego legenda wciąż żyje.
Źródło, Zdjęcia: Maserati