Renault R5 Turbo - narodziny legendy z działu F1 Renault R5 Turbo - narodziny legendy z działu F1

Renault R5 Turbo – narodziny legendy z działu F1

W historii sportowej Renault niewiele egzemplarzy ma tak wyjątkowy status jak R5 Turbo o numerze podwozia B000036. Zarejestrowany 8 września 1980 roku pod numerem 126 TZ 91, był pierwszym samochodem tego modelu homologowanym w Grupie 4. Co więcej, nie powstał on w Viry-Châtillon, lecz w dziale Formuły 1 w Antony, obok jednomiejscowego bolidu Alaiana Prosta. Już sam ten fakt mówi wiele: nie był to zwykły samochód rajdowy, lecz maszyna potraktowana z inżynierską pieczołowitością godną świata Grand Prix.

Pod względem mechanicznym samochód był prawdziwą demonstracją możliwości Renault Sport. Jego turbodoładowany silnik 1.4 został przygotowany przez warsztat F1, jako jedyny w całej rodzinie R5 Turbo. Na liście rozwiązań znalazły się elementy zaczerpnięte wprost z wyścigowego zaplecza: chłodnica powietrze-woda firmy Chausson, specjalna turbina bez zintegrowanego zaworu upustowego, dedykowany kolektor wydechowy, sucha miska olejowa z osobnym zbiornikiem, skrzynia o krótkich przełożeniach, mechanizm różnicowy ZF o ograniczonym poślizgu i układ pedałów z podwójnymi pompami hamulcowymi, jak w samochodach jednomiejscowych. Dopełnieniem była duża płyta czujników inspirowana Porsche 928. W tej konfiguracji auto zapowiadało już kierunek rozwoju wersji Tour de Corse z 1983 roku, osiągającej około 260 KM, a później ekstremalnego Maxi Turbo, sięgającego 350 KM.

Reklama

Debiut auta nastąpił podczas Tour de France Automobile 1980, liczącego 2700 kilometrów. Za kierownicą siedział Jean Ragnotti, pilotowany przez Jeana-Marca Andrié. Samochód od razu pokazał charakter: na pierwszym odcinku specjalnym uzyskał najlepszy czas, mimo efektownego poślizgu przy 120 km/h, po którym „Jeannot” musiał przez 200 metrów cofać, orientując się wyłącznie w lusterku wstecznym. R5 Turbo wygrał sześć odcinków specjalnych z rzędu i w mglistym Le Burzet zostawił Lancię Stratos Darniche’a ponad dwie minuty z tyłu. W Nîmes skrzynię biegów wymieniono w rekordowe dwanaście minut. Awaria zapłonu zakończyła rajdowy występ, lecz nie zatarła wrażenia: wszyscy zobaczyli, że nowa broń Renault była gotowa rzucić wyzwanie dotychczasowym mistrzom.

Kolejnym rozdziałem była Korsyka. Tam inżynier Philippe Chasselut dopracował reakcję turbiny, a Ragnotti wygrał pierwsze cztery odcinki. Przebita opona spowolniła atak, lecz wkrótce Renault wróciło na czoło. W deszczu, na krętych trasach Castagniccii, zalety auta i talent kierowcy złożyły się w pokaz niemal idealny. Awaria paska alternatora odebrała zwycięstwo w chwili, gdy było na wyciągnięcie ręki, ale pozostawiła po sobie obraz samochodu niemal doskonałego w warunkach rajdowych.

Los prezentowanego egz. był równie ciekawy jak jego kariera sportowa. Służył do testów opon na śniegu, jeździł po szutrach, a nawet mierzył się w prywatnych próbach z nowym Audi Quattro. Później trafił do kolekcjonerów, by po latach wrócić na odcinki historycznego Tour de Corse. Dziś, po starannej odbudowie mechaniki, pozostaje czymś więcej niż zabytkiem. To żywy świadek chwili, gdy Renault zbudowało samochód, który nie tylko wygrał kilka odcinków specjalnych, ale na trwałe zmienił obraz rajdowej epoki.

Szacowana cena samochodu na aukcji: 400 000 – 600 000 euro.

Źródło, Zdjęcia: Aguttes | link do aukcji

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Poprzedni wpis
Porsche świętuje 75 lat motorsportu w wyjątkowych barwach Apple

Porsche świętuje 75 lat motorsportu w wyjątkowych barwach Apple

Następny wpis
Carabinieri i Alfa Romeo - motoryzacyjna historia pisana na drogach Italii

Carabinieri i Alfa Romeo - motoryzacyjna historia pisana na drogach Italii

error: