W połowie lat dziewięćdziesiątych luksusowa motoryzacja wciąż pozostawała wierna tradycji ręcznego rzemiosła, a jedną z najbardziej wyrafinowanych propozycji brytyjskiej szkoły elegancji był Bentley Brooklands. Ten dostojny sedan stanowił pomost między klasycznym dziedzictwem marki a nowoczesnością końca XX wieku. Jeden z egzemplarzy – szczególnie interesujący z historycznego punktu widzenia – trafił w 1996 roku do garażu słynnego włoskiego projektanta mody – Giorgio Armaniego.
Brytyjska tradycja w nowoczesnym wydaniu
Model Brooklands zadebiutował w 1992 roku jako następca dwóch wcześniejszych limuzyn marki – Eight oraz Mulsanne S. Nazwa nie była przypadkowa: nawiązywała do legendarnego toru wyścigowego Brooklands, gdzie w latach 20. XX wieku samochody marki Bentley odnosiły spektakularne sukcesy sportowe.
Produkcja trwała stosunkowo krótko (rok modelowy) – od 1993 do 1997 roku – a łączna liczba powstałych egzemplarzy wyniosła zaledwie 1343 sztuki. Spośród nich tylko 153 w roczniku 1996 wykonano w wersji z kierownicą po lewej stronie, co czyni je dziś szczególnie poszukiwanymi przez kolekcjonerów.
Pod maską Brooklandsa pracował legendarny silnik Bentleya – potężne 6,75-litrowe V8, który był zespolony z czterobiegową automatyczną skrzynią. Choć Brooklands nie miał tak sportowego charakteru jak Brooklands R, oferował moc około 250 KM.
Samochód dla człowieka stylu
Egzemplarz zamówiony przez Armaniego wyróżniał się subtelną, lecz niezwykle elegancką konfiguracją. Nadwozie w głębokim odcieniu Royal Blue uzupełniała delikatna linia dekoracyjna w kolorze Parchment. Wnętrze wykończono jasną skórą o tej samej nazwie, zestawioną z klasyczną okleiną z orzecha Burr Walnut oraz dywanikami w tonacji Portland Stone. To zestawienie materiałów stanowiło esencję brytyjskiego luksusu – dyskretnego, ale niezwykle wyrafinowanego.
Samochód został dostarczony do Włoch za pośrednictwem renomowanego rzymskiego importera Sa.Mo.Car. Na włoskich tablicach rejestracyjnych „AG138SE” – subtelnie nawiązujących do inicjałów właściciela – pozostawał przez całe swoje życie.
Co ciekawe, 1996 rok był dla projektanta niezwykle intensywny. W tym samym czasie rozwijał imperium modowe, przejmował producenta odzieży Simint oraz projektował pamiętne kremowe garnitury dla piłkarzy FC Liverpool przed finałem Pucharu Anglii. Nic dziwnego, że w podróżach między Mediolanem, Rzymem i innymi europejskimi stolicami cenił ciszę i komfort zapewniane przez potężną limuzynę Bentleya.
Ślad historii
Armani użytkował auto stosunkowo krótko – jesienią 1996 roku samochód wrócił do Sa.Mo.Car, po czym trafił do kolejnego właściciela z okolic Rzymu. Od tamtej pory auto nie opuściło Włoch, zachowując zarówno oryginalny kolor nadwozia, jak i historyczną rejestrację.
Dziś ten elegancki Bentley pozostaje nie tylko przykładem klasycznego brytyjskiego luksusu lat dziewięćdziesiątych, lecz także fascynującym świadectwem epoki, w której świat mody, stylu życia i motoryzacji spotykały się w najbardziej wyrafinowanej formie.
Szacowana cena samochodu na aukcji: 45 000 – 90 000 euro.
Źródło, Zdjęcia: RM Sotheby’s | link do aukcji