W historii europejskiego tuningu lat 80. nie brakowało odważnych wizji, ale tylko nieliczne projekty potrafiły połączyć techniczną konsekwencję z autentycznym hołdem dla klasycznej motoryzacji. Boschert B300 „Gullwing” należy właśnie do tej elitarnej grupy – jako próba reinterpretacji legendarnej idei drzwi unoszonych ku górze, znanych z modelu marki Mercedes-Benz – 300 SL „Gullwing”.
Zanim na drogi wyjechał SLS, niezależni konstruktorzy już wcześniej mierzyli się z mitem „skrzydeł mewy”. Po projektach Styling-Garage przyszedł czas na Hartmuta Boscherta, który pod koniec dekady sięgnął po świeżo zaprezentowane coupé serii C124. Bazą stał się model 300 CE, jednak zakres modyfikacji daleko wykraczał poza kosmetyczne zmiany.
Najbardziej spektakularnym elementem były oczywiście drzwi unoszone do góry. Aby umożliwić ich montaż i zachować dostęp do tylnej kanapy, konieczne było gruntowne przeprojektowanie struktury nadwozia. Słupek C przesunięto do przodu o około 25 centymetrów, a progi znacząco wzmocniono. Efektem były imponujące drzwi o szerokości 1,66 metra, które do dziś robią ogromne wrażenie.
Równie poważnie potraktowano stronę mechaniczną. Sześciocylindrowy silnik został wyposażony w podwójne turbodoładowanie, dzięki czemu jego moc wzrosła do 283 KM – wartości w pełni respektowanej w realiach końca lat 80. B300 zadebiutował publicznie podczas salonu samochodowego we Frankfurcie w 1989 roku, a jego cena katalogowa wynosiła 186 000 marek niemieckich.
Choć ambitne plany zakładały produkcję 300 egzemplarzy, rzeczywistość okazała się znacznie skromniejsza. Powstało zaledwie kilka sztuk, a opisywany samochód jest jedynym znanym B300 wyposażonym w drzwi typu „gullwing”. Początkowo wykończony w srebrnym lakierze Astral, w 1990 roku otrzymał elegancki odcień Bornite oraz dwukolorowe, fioletowe wnętrze ze skóry.
Auto przeszło kompleksowe prace renowacyjne, obejmujące mechanikę, lakier oraz tapicerkę, co pozwoliło zachować jego unikatowy charakter w znakomitym stanie. Boschert B300 „Gullwing” pozostaje dziś nie tylko techniczną ciekawostką, lecz także jednym z najlepiej dopracowanych, niezależnych projektów opartych na Mercedesie – świadectwem epoki, w której odwaga wizjonerów potrafiła realnie zmieniać oblicze motoryzacji.
Samochód został sprzedany w 2023 roku na aukcji za 455 000 euro.
Źródło, Zdjęcia: RM Sotheby’s