Na początku lutego 2026 roku hale targowe w Vicenzy ponownie staną się miejscem szczególnym dla miłośników sportów motorowych. Szósta edycja Racing Meeting, wydarzenia organizowanego przez legendarnego kierowcę Miki Biasion, potwierdza swoją pozycję jako jedno z najważniejszych europejskich spotkań poświęconych historii i współczesności wyścigów. Impreza, kojarzona nierozerwalnie z dziedzictwem marki Lancia, coraz śmielej otwiera się na cały świat motorsportu – od rajdów terenowych po rywalizację torową.
Sercem tegorocznej ekspozycji jest wystawa poświęcona włoskiej myśli wyścigowej, w której szczególne miejsce zajmują trzy niezwykle cenne samochody z kolekcji Stellantis Heritage. To pojazdy reprezentujące trzy odległe epoki, ale połączone wspólną ideą: odwagą techniczną i pasją do rywalizacji.
Najstarszym z prezentowanych eksponatów jest Fiat S 61 Corsa z 1908 roku – maszyna, która uosabia pionierskie czasy sportów motorowych. Ten stworzony z myślą o rynku amerykańskim samochód wyścigowy imponował osiągami, osiągając prędkość maksymalną około 150 km/h, wartość wręcz niewiarygodną jak na początek XX wieku. Lekka konstrukcja oraz potężny, 10-litrowy czterocylindrowy silnik pozwalał mu odnosić liczne sukcesy na torach Stanów Zjednoczonych. Do godnych uwagi osiągnięć należą pierwsze i trzecie miejsce w American Grand Prize 1908 w Savannah w stanie Georgia – prowadzone odpowiednio przez Louisa Wagnera i Felice Nazzaro – trzecie miejsce w Indianapolis 500 w 1911, zwycięstwo na torze Santa Monica w 1912 z Tedem Tedzlaffem za kierownicą oraz triumf w American Grand Prize 1912 w Milwaukee, wygrany przez Caleba Bragga. Prezentowany egzemplarz został pieczołowicie odrestaurowany w 2016 roku z zachowaniem maksymalnej autentyczności.
Chronologiczny skok o blisko trzy czwarte wieku prowadzi nas do świata Formuły 1 początku lat 80. Alfa Romeo 182, określany jako „eksperymentalny”, był poligonem doświadczalnym dla rozwiązań, które na stałe zmieniły oblicze wyścigów Grand Prix. Wśród nich szczególne znaczenie miał monokok z włókna węglowego – technologia wówczas pionierska, dziś oczywista. Rozwój samochodu odbywał się z udziałem kierowcy Bruno Giacomelli, a sam bolid pozostaje symbolem odwagi konstrukcyjnej Alfy Romeo w najbardziej wymagającej kategorii sportów motorowych.
Trzeci eksponat przenosi widza na amerykańskie tory serii IMSA końca lat 80. Alfa Romeo 75 Turbo Evoluzione IMSA to przykład bezkompromisowego podejścia do regulaminu, który pozwalał na daleko idące modyfikacje aerodynamiczne i mechaniczne. Turbodoładowany silnik 1.8 o mocy sięgającej 400 KM, poszerzone nadwozie, tylny spojler z włókna węglowego i masa ograniczona do około 960 kg dawały osiągi przekraczające 270 km/h.
Zestawienie tych trzech maszyn w jednym miejscu to nie tylko atrakcja wystawowa, lecz także lekcja historii – od surowych początków wyścigów, przez erę technologicznych eksperymentów, aż po bezwzględny profesjonalizm końca XX wieku. Racing Meeting w Vicenzy po raz kolejny udowadnia, że klasyczna motoryzacja to żywa opowieść o pasji, innowacji i nieustannej chęci przekraczania granic.
Źródło, Zdjęcia: Stellantis Heritage