W połowie lat trzydziestych krajobraz europejskich dróg zdominowany był przez wysokie, kanciaste sylwetki automobilów o wyraźnie oddzielonych błotnikach i pionowych chłodnicach. W tym kontekście pojawienie się Tatry T77A stanowiło niemal estetyczny i techniczny wstrząs. Samochód nie przypominał niczego, co wówczas oferowała konkurencja. Był niski, wydłużony, opływowy – jakby powstał w laboratorium aerodynamiki, a nie w tradycyjnej fabryce samochodów.
Geneza modelu sięga wcześniejszej Tatry 77, pierwszego samochodu zaprojektowanego kompleksowo z myślą o oporze powietrza. Wersja T77A z 1935 roku była rozwinięciem tej koncepcji, dopracowanym zarówno pod względem formy, jak i mechaniki. Charakterystyczna centralna płetwa stabilizująca, osłonięte tylne koła oraz płynnie poprowadzona linia nadwozia nie były stylistycznym kaprysem – wynikały z badań nad przepływem powietrza. Współczynnik oporu powietrza, imponujący nawet z dzisiejszej perspektywy, potwierdzał słuszność tej drogi. Wkrótce podobną filozofię przyjęła choćby Lancia Aprilia, jednak to Tatra wytyczyła szlak.
Sercem T77A był umieszczony z tyłu, chłodzony powietrzem silnik V8 o pojemności 3,4 litra. Jednostka rozwijała około 75 KM – wartość, która może wydawać się skromna, lecz w realiach roku 1935 pozwalała rozpędzić tę luksusową limuzynę do prędkości przekraczającej 150 km/h. To rezultat godny samochodu sportowego, nie zaś reprezentacyjnej maszyny dla elity przemysłowej i politycznej.
Rozwiązania techniczne zastosowane w T77A zdradzają bezkompromisowe podejście konstruktorów. Sucha miska olejowa gwarantowała stabilne smarowanie przy wysokich prędkościach, niezależne zawieszenie wszystkich kół podnosiło komfort i precyzję prowadzenia, a szerokie wykorzystanie stopów magnezu pozwoliło ograniczyć masę pojazdu. Była to konstrukcja nowatorska nie tylko w formie, lecz również w szczegółach inżynieryjnych – swoisty manifest nowoczesności ubrany w elegancką karoserię.
Nie mniej istotny był aspekt rzemieślniczy. Każdy egzemplarz powstawał ręcznie, z dbałością o detale godne automobilu najwyższej klasy. W niektórych autach stosowano nawet przeszkloną przegrodę oddzielającą szofera od pasażerów tylnej kanapy – rozwiązanie podkreślające reprezentacyjny charakter modelu. T77A nie była samochodem dla mas, była wyborem tych, którzy pragnęli wyprzedzać epokę.
Produkcja wersji A zamknęła się liczbą zaledwie 106 egzemplarzy. Do dziś przetrwała jedynie niewielka część z nich, a sprawne technicznie sztuki należą do absolutnych rzadkości światowych kolekcji. Autentyczność jednego z zachowanych egzemplarzy została potwierdzona przez Tatra Technical Museum, co dodatkowo podnosi jego znaczenie historyczne.
Tatra T77A pozostaje symbolem odwagi myślenia i dowodem, że wizja przyszłości może przybrać realny kształt znacznie wcześniej, niż pozwala na to wyobraźnia współczesnych. To automobil, który nie tylko przetrwał próbę czasu, lecz wciąż fascynuje jako techniczny i stylistyczny kamień milowy w dziejach motoryzacji.
Samochód został wyceniony na kwotę 845 000 euro.
Źródło, Zdjęcia: Gallery Aaldering | link do oferty