W historii motoryzacji istnieje zaledwie garstka samochodów, którym przysługuje miano legendy bez cienia przesady. W tym elitarnym gronie szczególne miejsce zajmuje Ford GT40 – maszyna stworzona nie tylko z myślą o zwycięstwie, lecz jako narzędzie do realizacji ambicji o niemal osobistym charakterze. Jej dzieje to opowieść o determinacji, inżynierskiej odwadze i bezkompromisowej walce o prymat w najbardziej wymagającym wyścigu świata – 24h Le Mans.
Geneza projektu była równie dramatyczna, co jego późniejsze triumfy. Po nieudanej próbie przejęcia Ferrari, Henry Ford II postanowił udowodnić wyższość amerykańskiej techniki na europejskim gruncie. W nowo utworzonym ośrodku Ford Advanced Vehicles w brytyjskim Slough rozpoczęto prace nad samochodem z centralnie umieszczonym silnikiem V8, czerpiąc doświadczenia z konstrukcji Loli GT1. Początki były trudne – problemy z trwałością i stabilnością aerodynamiczną wymagały gruntownych zmian. Dopiero zaangażowanie zespołu Carrolla Shelby’ego oraz wsparcie specjalistów z Detroit pozwoliło doprowadzić projekt do dojrzałości.
Kulminacją wysiłków stał się sezon 1966. Podczas wyścigu Le Mans, Ford wystawił aż czternaście egzemplarzy GT40. Efekt przeszedł do historii: w 1966 roku GT40 zdominował 24-godzinny wyścig w Le Mans, zajmując trzy pierwsze miejsca. Seria czterech zwycięstw z rzędu w latach 1966-1969 przypieczętowała jego status jako jednego z najskuteczniejszych prototypów wszech czasów.
W cieniu torowych sukcesów powstała jednak wersja, która dziś budzi szczególne emocje kolekcjonerów – drogowa odmiana Mk I. Łącznie zbudowano około 133 egzemplarzy wszystkich wariantów GT40, lecz jedynie 31 samochodów Mk I otrzymało homologację do ruchu ulicznego w ramach wymogów FIA Group 4. Co istotne, czyni je to rzadszymi niż Ferrari 250 GTO – fakt ten sam w sobie nadaje im aurę wyjątkowości.
Jednym z tych 31 samochodów jest prezentowany egz. Ukończony w 1966 roku, wykończony w kolorze Carmen Red z czarnym wnętrzem, trafił do programu promocyjnego Forda w Stanach Zjednoczonych. Samochody te podróżowały między salonami, stanowiąc żywą wizytówkę sukcesów marki. Prezentowano go m.in. w renomowanym salonie Tasca Ford w Massachusetts podczas obchodów trzecich urodzin Mustanga w 1967 roku.
Choć wersja drogowa oferowała pewne ustępstwa wobec codziennego użytkowania – ogrzewaną szybę, skórzaną tapicerkę, wykładzinę czy chromowane lusterka – pozostawała bezkompromisowym autem wyścigowym z homologacją. Prezentowany model posiada silnik o pojemności 289 cali High Performance V-8 z oryginalnymi gaźnikami Webera oraz pięciobiegową skrzynię biegów ZF.
W latach 80. samochód przeszedł kompleksową renowację, przywracającą mu świetność, a później ponownie odtworzono pierwotne barwy Carmen Red. Co znamienne, samochód uniknął brutalnej eksploatacji torowej, dzięki czemu zachował wiele oryginalnych detali konstrukcyjnych.
Legenda GT40 żyje do dziś. Jego obecność w kulturze masowej – od filmu „Le Mans” ze Stevem McQueenem po „Ford v Ferrari” – utrwaliła mit samochodu, który przekroczył granice sportu. Ford powrócił do tej ikony w latach 2005-2006 oraz ponownie w 2016 roku, gdy nowoczesna interpretacja modelu odniosła zwycięstwo w klasie GTE Pro w Le Mans.
Dziś pozostaje nie tylko rzadkim egzemplarzem kolekcjonerskim, lecz także świadectwem epoki, w której inżynieria, ambicja i sportowa pasja tworzyły historię pisaną z prędkością ponad 300 km/h.
Szacowana cena samochodu na aukcji: 6 500 000 – 8 000 000 dolarów.
Źródło, Zdjęcia: RM Sotheby’s | link do aukcji
- Lola Mk6 GT to brytyjski samochód wyścigowy, stworzony przez Erica Broadleya, uznawany za bezpośredniego przodka Forda GT40. Powstały tylko trzy egzemplarze, wykorzystujące silnik Forda V8 o pojemności 4,7 litra (289 cali sześciennych) w układzie centralnym. Dzięki nowatorskiej konstrukcji z zamkniętym nadwoziem i świetnym osiągom, model ten stał się inspiracją dla Forda do stworzenia legendy Le Mans. ↩︎