Wśród miłośników klasycznej motoryzacji nazwa Hispano-Suiza budzi respekt porównywalny z największymi ikonami epoki. To marka, która od początku XX wieku łączyła inżynierską precyzję z hiszpańsko-francuskim temperamentem, a jej samochody pojawiały się zarówno na salonach, jak i na stromych odcinkach górskich wyścigów. Jednym z najbardziej intrygujących rozdziałów tej historii jest wyjątkowy wariant Rabassada – dziś niemal mityczny, a dla kolekcjonerów stanowiący prawdziwy Święty Graal.
Model o mocy 16 KM, powstały w barcelońskiej fabryce Hispano-Suiza, to konstrukcja stworzona z myślą o sportowej lekkości i zwinności. Osadzony na skróconym podwoziu, wyposażony w czterocylindrowy silnik rozwijający 60 koni mechanicznych, łączył elegancję z dynamicznym charakterem. Nadwozie dwuosobowe, harmonijne w proporcjach i typowe dla lat 20., oddawało ducha epoki, w której rodziły się pierwsze granice między samochodem użytkowym, a prawdziwą maszyną sportową.
Inspiracją dla tej wersji był samochód zamówiony niegdyś przez samego prezesa firmy, Damiána Mateu. Opracowany do klasy wyścigowej 3-litrowej, pojazd ten testowano w słynnym Rabassada Hill Climb, rozgrywanym na wymagających drogach Serra de Collserola. To właśnie tam Hispano-Suiza potwierdzała swoje ambicje sportowe, mierząc się z ostrymi zakrętami, gwałtownymi podjazdami i nieprzewidywalną nawierzchnią. Wersja produkcyjna, choć bardziej wyrafinowana, zachowała geny wyścigowego pierwowzoru.
Prezentowany egzemplarz z 1923 roku to prawdopodobnie jedyny zachowany dwumiejscowy model Rabassady – unikat na skalę światową. W latach 60. XX wieku trafił do Williama J. Markleya z Michigan, entuzjasty historycznej motoryzacji, który osobiście nadzorował jego renowację. Ślady tamtej pracy przetrwały do dziś, dodając autu autentyczności: oryginalne stemple na silniku i klasyczna tabliczka z numerem seryjnym na desce rozdzielczej przenoszą obserwatora w czasy, gdy samochody składano ręcznie, a każdy egzemplarz nosił piętno rzemieślniczej precyzji.
Pod koniec lat 80. samochód trafił do niezwykle cenionej kolekcji Terence’a E. Adderleya, gdzie pozostawał przez ponad trzy dekady jako jeden z jej stałych klejnotów. Tak długie zachowanie w rękach jednego kolekcjonera to najlepsze świadectwo wartości i charakteru tego modelu.
Szacowana cena samochodu na aukcji: 175 000 – 250 000 euro.
Ten wyjątkowo rzadki model Hispano-Suiza, będzie wspaniałym, sportowym uzupełnieniem modeli H6 lub J12 w każdej kolekcji. Ma niezwykły urok, który z pewnością przypadnie do gustu każdemu pasjonatowi klasycznej motoryzacji.
Źródło, Zdjęcia: RM Sotheby’s | link do aukcji