W historii włoskiej motoryzacji są momenty, gdy techniczna konieczność spotyka się z artystyczną odwagą. Tak narodziło się jedno z najbardziej intrygujących studiów stylistycznych lat 60. – Fiat Dino Berlinetta Speciale, zaprezentowane przez Pininfarina podczas salonów w Paryżu w 1967 roku i w Genewie rok później.
Geneza projektu sięga przełomowego okresu w dziejach Ferrari. Zmiana przepisów FIA wymusiła homologację nowego, dwulitrowego silnika V6 Dino do Formuły 2. Warunkiem była produkcja co najmniej 500 egzemplarzy rocznie – liczba nieosiągalna dla manufakturowego Ferrari. Rozwiązaniem okazała się współpraca z Fiatem, który wprowadził jednostkę do modeli Dino Spider i Coupé, a wkrótce silnik ten znalazł również zastosowanie w Ferrari Dino 206 GT, który zadebiutował w 1968 roku.
Na tej technicznej bazie młody projektant Paolo Martin otrzymał zadanie zbadania aerodynamicznego potencjału platformy Dino. Efektem była sylwetka inspirowana pracami niemieckiego aerodynamika Wunibalda Kamma, tj. koncepcja tzw. „uciętego ogona”, gdzie długa, opadająca linia dachu kończyła się gwałtownie ściętą partią tylną.
W Genewie w 1968 roku koncepcję dopracowano. Tył złagodzono, nadając całości bardziej produkcyjny wyraz, a nadwozie pokryto lakierem Rosso Dino – intensywną, wpadającą w pomarańcz czerwień, która stała się jednym z najbardziej pożądanych odcieni w historii Ferrari. Niskie, płaskie przody i geometryczna precyzja zapowiadały kierunek, który Martin rozwinął później w śmiałym Ferrari Modulo. Wnętrze Speciale z perforowaną deską rozdzielczą i rzeźbiarsko ukształtowanymi fotelami oferowało zaskakującą przestronność – efekt przemyślanej architektury nadwozia. Sercem projektu był silnik DOHC V6 o pojemności 1987 cm³, z trzema podwójnymi gaźnikami Webera, rozwijający 160 KM, współpracujący z 5-biegową skrzynią ZF. Hamulce tarczowe, niezależne zawieszenie przednie i klasyczna oś tylna na resorach piórowych dopełniały obrazu rasowej konstrukcji.
Po zakończeniu tournée wystawowego prototyp pozostał w siedzibie Pininfariny w Turynie przez ponad dwie dekady. Dopiero w 1991 roku trafił do prywatnej kolekcji, a następnie do Francji. Zachowany w stanie niemal nienaruszonym, z przebiegiem poniżej 6000 kilometrów, przetrwał jako kapsuła czasu epoki, w której aerodynamika była równie ważna jak emocje.
W ostatnich latach samochód powrócił na światowe salony elegancji: pojawił się na Concorso d’Eleganza Villa d’Este, gdzie uhonorowano go Trofeo ASI dla najlepiej zachowanego auta powojennego, a następnie zaprezentowano w klasie Preservation podczas Pebble Beach Concours d’Elegance.
Dziś Fiat Dino Berlinetta Speciale jawi się nie tylko jako aerodynamiczne studium, lecz jako w pełni funkcjonalny manifest twórczej odwagi. To świadectwo czasu, gdy wymogi homologacyjne dały początek jednemu z najbardziej fascynujących rozdziałów w historii włoskiego designu – rozdziałowi, w którym technika i sztuka mówiły jednym, namiętnym głosem.
Szacowana cena samochodu na aukcji: 575 000 – 775 000 dolarów.
Źródło, Zdjęcia: Gooding & Company | link do aukcji