Gladiator z 1903 roku - 75 lat rodzinnej pasji i klasycznej motoryzacji Gladiator z 1903 roku - 75 lat rodzinnej pasji i klasycznej motoryzacji

Gladiator z 1903 roku – 75 lat rodzinnej pasji i klasycznej motoryzacji

W świecie klasycznej motoryzacji nie brakuje niezwykłych historii, ale niewiele z nich potrafi równać się z opowieścią o „Gladys” (imię żeńskie) jak pieszczotliwie nazwali właściciele 122-letni automobil – Gladiator z 1903 roku, który od 75 lat pozostaje w rękach jednej rodziny. Dla rodziny Timmis’ów to nie tylko samochód – to symbol rodzinnej ciągłości, technicznego kunsztu i miłości do motoryzacyjnej tradycji.

Historia zaczyna się w 1950 roku, kiedy młody inżynier Rolls-Royce’a, Howard Timmis, postanowił znaleźć pojazd spełniający wymogi legendarnego London to Brighton Veteran Car Run – najstarszego nieprzerwanie organizowanego rajdu samochodów zabytkowych na świecie. W niewielkiej miejscowości Clapton-in-Gordano, niedaleko Bristolu, natrafił na mocno sfatygowanego Gladiatora z 1903 roku. Samochód miał za sobą barwną przeszłość – był wykorzystywany jako wóz do rozwożenia mleka, a nawet transport dla lokalnej drużyny krykieta z Gloucestershire.

Reklama

Pan Howard, wraz z mechanikiem i stolarzem, podjął się pełnej rekonstrukcji. Nowa rama z drewna jesionowego, dorobiony gaźnik i trzeci bieg wykonany przez przyjaciela Pana Howarda w warsztacie Rolls-Royce’a – każdy detal był świadectwem pasji i rzemieślniczej precyzji. Ponieważ oryginalna tablica rejestracyjna była nieczytelna, pojazd otrzymał nowy numer RYC700.

W 1954 roku „Gladys” zadebiutowała na trasie do Brighton. Rajd ukończyła bez większych problemów, rozpoczynając rodzinną tradycję, która przetrwała do dziś.

W kolejnych latach ojciec i syn Richard wzięli udział w 11 edycjach rajdu, z czego osiem zakończyło się pełnym sukcesem. Wczesne przejazdy nie należały do łatwych – z powodu niewłaściwego ciśnienia w oponach często dochodziło do ich pękania, a Richard do dziś wspomina moment, gdy jedno z kół… wyprzedziło ich własny samochód.

Transport samochodu był równie przygodowy – początkowo używano konnej przyczepy ciągniętej przez Land Rovera kuzyna. Z czasem powstała specjalna laweta z osi Bedforda i ramy szpitalnego łóżka – używana przez lata, mimo że pewnego razu odczepiła się w drodze i uderzyła w inne auto. Na szczęście obyło się bez ofiar.

Po śmierci Pana Howarda w 1972 roku, tradycję kontynuował syn Richard, który uczestniczył w ponad 30 rajdach, kończąc niemal wszystkie. Wyprawy państwa Timmisów rozpoczynały się o drugiej nad ranem w Yeovil, z obowiązkowym śniadaniem w Andover, by o świcie dotrzeć do Hyde Parku. Po dotarciu do Brighton rodzina świętowała w chińskiej restauracji, gdzie – z powodu ograniczeń licencyjnych – wino serwowano w imbrykach na herbatę 😉

Z biegiem lat do rajdu dołączały kolejne pokolenia. Kiedy historyk motoryzacji odkrył, że numer RYC700 nie jest oryginalny, rozpoczęły się poszukiwania pierwotnej rejestracji. Na drewnianej kierownicy odnaleziono nazwisko „Wooliams”, co doprowadziło do odzyskania właściwego numeru AD448, ponownie zarejestrowanego przez Driver and Vehicle Licensing Agency.

Od 2004 roku stery „Gladys” przejęli synowie Richarda – Nigel, John i Chris, a ostatnio także wnuk Alastair. Z 17 startów w ich wykonaniu aż 14 zakończyło się sukcesem. W 2025 roku w rajdzie po raz pierwszy zasiądzie piąte pokolenie Timmisów – dwuletni Aiden, prawnuk Pana Howarda.

„Gladys to nie tylko samochód. To część naszej rodziny, łącząca pokolenia i przypominająca, że historia motoryzacji żyje w ludziach, którzy ją pielęgnują” – mówi Nigel Timmis.

Źródło, Zdjęcia: RM Sotheby’s Veteran Car Run/VCR Media Office

guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Poprzedni wpis
Austin 12hp Tourer - klasyk, który uratował markę Austin

Austin 12hp Tourer - klasyk, który uratował markę Austin

Następny wpis
Mercedes-Benz Classic Engine Oils - oleje stworzone z myślą o legendach motoryzacji

Mercedes-Benz Classic Engine Oils - oleje stworzone z myślą o legendach motoryzacji

Reklama