28. edycja Rallye Monte-Carlo Historique zapisze się w annałach historii jako moment przełomowy. To już nie tylko wierna rekonstrukcja dawnych rajdowych zmagań i próba regularności, lecz wydarzenie, które – przy zachowaniu ducha tradycji – odważnie otwiera się na nową formułę. Zmiany wprowadzone przez Automobile Club de Monaco, długo postulowane przez uczestników, nadają imprezie świeżości, nie odbierając jej tego, co najcenniejsze: autentyczności, prestiżu i głębokiego szacunku dla motoryzacyjnego dziedzictwa.

Najważniejszą nowością jest wprowadzenie odcinków regularności rozgrywanych na drogach zamkniętych, co znacząco podnosi sportowy wymiar rywalizacji i pozwala jeszcze pełniej odtworzyć klimat historycznych Rajdów Monte-Carlo. Równocześnie rozszerzono listę dopuszczonych pojazdów – w tegorocznej edycji zobaczymy samochody, które brały udział w rajdach w latach 1911-1986. Oznacza to niezwykłą różnorodność konstrukcji: od przedwojennych maszyn o surowej mechanice, po ikony lat 70. i 80., reprezentujące złotą erę rajdów.
Tradycyjnie rajd rozpoczyna się w kilku miastach Europy. W tym roku wyznaczono aż sześć punktów startowych, co dodatkowo podkreśla międzynarodowy charakter imprezy. Najbardziej wytrwali uczestnicy wyruszą z John O’Groats, najbardziej na północ wysuniętej miejscowości w szkockich Highlands, już w czwartek 29 stycznia. Pozostali wystartują w niedzielę 1 lutego z Bad Homburg, Barcelony, Monte-Carlo, Reims oraz Turynu. Wszystkie trasy zbiegają się w Valence – mieście o bogatych rajdowych tradycjach, które od lat pełni rolę gospodarza pierwszego etapu wspólnego.
Pierwsze odcinki specjalne zaplanowano na wtorek 3 lutego i już od początku stawiają przed załogami poważne wyzwania. Trzy pętle, każda pokonywana dwukrotnie, prowadzą przez znane przełęcze regionu Drôme i Vercors. Col de l’Écharasson, Col de Tourniol czy techniczny zjazd do Barbières wymagają precyzji, doskonałego wyczucia tempa i niezawodności sprzętu. To esencja Rallye Monte-Carlo Historique – jazda nie na maksymalny atak, lecz na perfekcyjne połączenie rytmu, doświadczenia i współpracy załogi.
Środa 4 lutego przenosi rywalizację do Ardèche, regionu surowego i pięknego, od lat uznawanego za jedno z najbardziej wymagających rajdowych terenów Francji. Nowe, dotąd niepublikowane odcinki – Saint-Pierreville–Issamoulenc czy Lachamp-Raphaël–Burzet – wprowadzają element niepewności, który zawsze był nieodłączną częścią Monte-Carlo. Symbolicznym punktem dnia jest postój w Antraigues-sur-Volane, przy kultowej kawiarni La Remise, miejscu nierozerwalnie związanym z historią francuskich rajdów.
Czwartek i piątek upływają pod znakiem tzw. Etapu Wspólnego, prowadzącego przez masywy Vercors, Diois oraz Alpy Wysokiej Prowansji. Przełęcze takie jak Col de Menée, Col de Carabès czy budzący respekt Col des Garcinets to prawdziwy sprawdzian dla klasycznych samochodów i ich załóg. Różnice wysokości, zmienne warunki atmosferyczne i długie dystanse przypominają, jak wymagającą dyscypliną była i pozostaje jazda rajdowa w klasycznym wydaniu. W piątkowe popołudnie kolumna pojazdów dotrze do Monako, gdzie samochody trafią do parku zamkniętego.
Kulminacją rajdu pozostaje Etap Finałowy, rozgrywany nocą z piątku na sobotę. Dwa legendarne odcinki – La Bollène-Vésubie-Col de Turini oraz La Cabanette-Col de Braus – to kwintesencja Monte-Carlo. Wąskie serpentyny, noc, reflektory rozświetlające skały i cisza gór przerywana dźwiękiem klasycznych silników tworzą atmosferę, której nie da się pomylić z żadnym innym rajdem świata. Meta, tradycyjnie usytuowana w porcie Hercule, zamyka tę niezwykłą podróż przez czas i historię.
Zwieńczeniem wydarzenia będzie uroczysta gala i ceremonia wręczenia nagród w prestiżowej Salle des Étoiles w Sporting Monte-Carlo. Rallye Monte-Carlo Historique 2026 po raz kolejny udowadnia, że klasyczna motoryzacja nie jest muzealnym eksponatem, lecz żywą pasją – pielęgnowaną z szacunkiem dla przeszłości i odwagą patrzenia w przyszłość.
W tegorocznej 28. edycji wezmą udział dwie ekipy z Polski – Andrzej Banaś i Stanisław Postawka oraz Jakub Dziedzic i Damian Fabisiak. Oba zespoły pojadą tym samym autem Lancią Beta Montecarlo z 1975 roku. Poniżej informacja ze strony RMCH:

Źródło, Zdjęcia: ACM/RMCH