W dziejach marki Škoda powstało wiele samochodów sportowych i konstrukcji wyczynowych, jednak to właśnie Škoda Sport zajmuje miejsce wyjątkowe. Model ten pozostaje ostatnim czeskim samochodem, który wystartował w legendarnym wyścigu 24 godzin Le Mans z całkowicie czeską załogą. Historia tej niezwykłej maszyny jest świadectwem odwagi konstruktorów, talentu kierowców i ambicji powojennego przemysłu motoryzacyjnego.
Pod koniec lat 40. XX wieku Czechosłowacja pragnęła zaznaczyć swoją obecność na arenie międzynarodowego sportu samochodowego. W tym celu opracowano wyczynową odmianę modelu Škoda 1101 „Tudor”, zaprezentowanego w 1946 roku. Konstruktorzy wykorzystali lekkie podwozie seryjnego samochodu, jednak gruntownie je zmodyfikowali. Skrócono centralną rurę ramy, zmieniono rozmieszczenie układu napędowego oraz elementów kierowniczych, a całość przykryto ręcznie wykonanym, aluminiowym nadwoziem typu roadster. Dzięki temu powstał samochód lekki, zwrotny i przygotowany do długodystansowej rywalizacji.
Zbudowano dwa egzemplarze. Jeden wyposażono w doładowany silnik o mocy 56 KM przeznaczony do klasy do 1500 cm³, drugi otrzymał wolnossącą jednostkę o pojemności 1089 cm³ rozwijającą 42 KM i został zgłoszony do klasy do 1100 cm³. Debiut obu samochodów nastąpił podczas wyścigu o Grand Prix Brna we wrześniu 1949 roku. Już pierwszy start potwierdził potencjał konstrukcji – Jaroslav Netušil zwyciężył w swojej klasie, natomiast Václav Bobek wywalczył drugą lokatę w kategorii samochodów z większym silnikiem.
Przygotowując samochód do startu w Le Mans w 1950 roku, inżynierowie postawili na wersję bez sprężarki, koncentrując się na niezawodności i ekonomii jazdy. Rozstaw osi wydłużono o 180 mm, zamontowano dodatkowe reflektory zgodne z francuskimi przepisami oraz zastosowano ogumienie Michelin. Samochód ważył zaledwie około 700 kilogramów, nawet z kompletem narzędzi i części zamiennych przewożonych na pokładzie.
Pod maską pracował sprawdzony, czterocylindrowy silnik chłodzony cieczą o pojemności 1089 cm³. Dzięki zwiększonemu stopniowi sprężania, gaźnikowi Solex oraz innym modyfikacjom rozwijał 50 KM przy 5200 obr./min. Škoda Sport osiągała prędkość maksymalną około 140 km/h, zużywając jedynie około 12 litrów paliwa na 100 kilometrów. Duży zasięg pozwalał pokonywać nawet cztery godziny jazdy bez tankowania, co stanowiło istotny atut w wyścigu długodystansowym.
24 czerwca 1950 roku Bobek i Netušil stanęli na starcie słynnego wyścigu Le Mans, rozgrywanego jeszcze według klasycznej procedury, w której kierowcy po sygnale startowym dobiegali do swoich samochodów. W stawce znalazło się jedynie 60 ekip wybranych spośród ponad stu zgłoszeń. Czeski duet przez wiele godzin utrzymywał znakomite tempo, awansując na drugie miejsce w klasie do 1100 cm³ i osiągając średnią prędkość około 126 km/h.
Po trzynastu godzinach jazdy marzenia o mecie przerwała jednak drobna awaria techniczna. Uszkodzeniu uległo zabezpieczenie sworznia tłokowego – element niewielki, lecz niezbędny do dalszej jazdy. Regulamin dopuszczał naprawy wyłącznie przy użyciu części przewożonych w samochodzie, a zapasowego zabezpieczenia załoga nie posiadała. W efekcie Škoda Sport musiała wycofać się z rywalizacji mimo doskonałej postawy.
Choć start zakończył się przedwcześnie, występ w Le Mans zapisał się jako jeden z największych sukcesów czechosłowackiego sportu motorowego. Co ciekawe, żaden z rywali w klasie do 1100 cm³ również nie ukończył wyścigu, a Škoda zajmowała ponadto wysokie piąte miejsce w klasyfikacji współczynnika osiągów.
Z powodów politycznych fabryka nie powróciła już do Le Mans. Samochód nie zakończył jednak kariery – przez kolejne dwanaście lat brał udział w około 80 zawodach w Europie Środkowej i Wschodniej. W miarę rozwoju konstrukcji otrzymywał coraz mocniejsze jednostki napędowe, osiągające nawet 120 KM w wersji wolnossącej oraz aż 190 KM z podwójnym doładowaniem. W 1953 roku, po kolejnych zmianach aerodynamicznych, ustanowił czechosłowacki rekord prędkości w klasie do 1100 cm³, osiągając 160,1 km/h.
Po zakończeniu kariery fabrycznej samochody trafiły do prywatnych kierowców, którzy ścigali się nimi aż do 1963 roku. Pieczołowicie odrestaurowany egzemplarz powrócił na tor Le Mans Classic w 2022 roku z historycznym numerem startowym 44, a w 2025 roku ponownie pojawił się na słynnym Circuit de la Sarthe. Dziś Škoda Sport pozostaje symbolem determinacji czeskich konstruktorów i przypomina, że nawet niewielka fabryka potrafiła stworzyć samochód zdolny rywalizować z najlepszymi na świecie.
Źródło, Zdjęcia: Škoda